„Ku mojemu zdziwieniu pojawił się zasięg. Droga, którą jedziemy do Dżirgitalu nie mieści się w znanych nam standardach. Balansowanie nad przepaściami przypomina po co tutaj jesteśmy. Z ciekawszych rzeczy dowiedzieliśmy się, że Tadżykistan, Afganistan i Iran to ta sama grupa językowa, mająca perskie korzenie i nie ma między nimi bariery językowej.”
-napisał Robert.
Poza Duszanbe i większymi miastami typu Chugand pomimo usilnych starań pozarządowych organizacji można zapomnieć o internecie, a tym samym o kontakcie ze światem. Podobnie ma się sprawa z telefonami komórkowymi. W Tadżykistanie operatorów sieci jest więcej niż w Polsce. Zasadniczo bardziej opłaca się kupić na miejscu kartę typu pre-paid, bo koszt roamingu jest okrutnie wysoki. Jednak swobodnie porozmawiać można tylko w większych miastach i w okolicy o ile zasięg anten pozwoli. Poza zasięgiem można liczyć tylko na kontakt poprzez telefon satelitarny.
Copyright © 2014 by gorskieblogi